Strona główna--strzelectwo--mata łucznicza z pociętych kartonów

Opis wykonania maty łuczniczej z pociętych kartonów

Samodzielny łucznik (czyli taki nie zapisany do jakiegoś klubu tylko tułający się po polach lasach itp.) musi natrafić na wręcz egzystencjalny dla niego problem, w co strzelać. Aby się nauczyć strzelać z łuku trzeba wystrzelić wiele wiele strzał. Otóż okazało się (wbrew mojemu przekonaniu nabytemu w trakcie oglądania filmów kostiumowych) że strzały do łuku trzeba bardzo oszczędzać aby się nie niszczyły zbyt szybko. Powód jest prosty i nie do podważenia bo ekonomiczny. Mianowicie obecnie komplet strzał do łuku potrafi kosztować więcej niż sam łuk.

Ten prosty powód powoduje że bardzo szybko można się oduczyć strzelania do twardych przedmiotów, szukając czegoś miękkigo co zatrzyma strzałę nie niszcząc jej i co również bardzo ważne z czego się da łatwo strzałę wyciągnąć nie łamiąc jej przy okazji (kto choć raz wyciągał strzałę głęboko wbitą w pieniek ten wie o czym mówię).

Pierwszy raz na pomysł zrobienia maty ze ściśniętych kartonów wpadłem przyglądając się tarczy do rzutek, potem przeczytałem o podobnym pomyśle na jakiejś stronie internetowej traktującej o łucznictwie. Oto moja realizacja tego pomysłu.

Materialy do zrobienia maty

Potrzebujemy identyczne dwie proste mocne deski, dwa długie gwintowane pręty, kilka podkładek i nakrętek pasujących do średnicy prętów gwintowanych.

Zaznaczamy pozycję otworów

Musimy wyznaczyć symetryczne dwie pozycje na otwory. Pozycje wyznaczamy po środku szerokości desek w odległości kilkunastu centymetrów od ich brzegów (odległość zależy od długości desek a więc i od szerokości pola na tarcze).

Wiercimy otwory na pręty gwintowane

Składamy obie deski razem i nie ruszając nimi (warto przykręcić je wtedy ściskami do stołu) wiercimy oba otwory w obu deskach na raz (dzięki temu otwory będą do siebie symetryczne). Oczywiście wiercimy na wylot, to tak dla przypomnienia, acha uwaga na stół bo żona/dziewczyna/mama etc. wam nie wybaczy.

Przykręcamy do desek pręty gwintowane

Wkładamy w oba otwory jednej z desek po pręcie gwintowanym i przy pomocy dwóch podkładek i dwóch nakrętek (na jeden pręt) przykręcamy je do deski. Oczywiście robimy to w taki sposób aby prawie cała część pręta wystawała po jednej stronie deski. A przykręcamy je z dwóch powodów. Ponieważ będzie nam łatwiej nawlekać pocięte paski kartonów na sztywno przykręcone pręty a po drugie gdy już będzięmy ściskali całość przy pomocy drugiej deski i nakrętek, to nie będą się nam obracały pręty i nie będziemy ich musieli dodatkowo trzymać jakimś kluczem.

przycinanie kartonu

Niestety ale najciekawszy etap pracy (ten kreatywny) mamy już za sobę teraz została nam do wykonania mało ciekawa i żmudna praca związana z pocięciem całej masy kartonów i nawleczeniem ich na pręty.

Przetestowałem kilka metod cięcia kartonów w warunkach domowych i wyszło mi że najlepszą metodą jest uzywając drugiej deski jak linijki zarysowywanie jednej strony kartonu (leżącego płasko na podłodze) ostrym czubkiem noża (kuchenniak rządzi). Oczywiście warto robić to z wyczuciem aby nie porysować podłogi, ale jeśli robimy to na terakocie to bardzo ciężko jest nożem z kiepskiej nierdzewnej stali 420 zarysować twardą ceramiczną powierzchnię kafelków terakotowej podłogi. Aby to zrobić na prawdę trzeba by się bardzo postarać, ale na drewnianej podłodze bym nie radził.

łamanie naciętego kartonu

Potem zaginamy sukcesywnie karton w rękach wzdłuż lini cięcia aż go zagniemy zupełnie. Jedna ścianka kartonu łatwo pęka. Acha zapomniałem napisać może to i oczywiste ale lepiej jest ciąć kartony jakby w poprzek tej falistej tektury wklejonej pomiędzy dwie warstwy kartonu. Dzięki temu strzeły będą się wbijały w puste przestrzenie pomiędzy ściankami i mata się będzie mniej niszczyła.

odcinanie paska kartonu

Kładziemy potem taki zagięty karton płasko na podłodze i ostrym nożem odcinamy zagięty pasek. Na pewno każdy robił coś podobnego przy rozcinaniu koperty z listem tu tylko mamy trochę większą skalę (uwaga na palce, oczywiście tniemy od siebie).

Wykonywanie otworów w paskach kartonu

Niestety musimy również wykonać w tych odciętych paskach kartonów otwory w które wejdą gwintowane pręty. Niestety ale nabijanie kartonów na tępe pręty jest niemożliwe. Po kilkku próbach metodą która najlepiej mi się sprawdziła było wiercenie tych otworów wiertarką wkręconą w specjalny uchwyt przykręcany do stołu. Warto mieć przygotowanych już kilka kartonowych pasków które składamy razem z deską przygotowaną wcześniej, tak aby używając tej deski (jej otworów) jako szablonu wykonać otwory we właściwych miejscach. Oczywiście trzeba uważać aby sobie nie przewiercić dłoni, być może bezpieczniejszą metodą było by trzymać wiertarkę w rękach bo wtedy nie ma takiego ryzyka, przy tej mojej metodzie trzeba mocno uważać i być czujnym, wystające wiertło nawet jak się nie kręci jest niebezpieczne.

Nawlekanie kartonowych pasków na gwintowane pręty

Mając przygotowaną większą partię kartonowych pasków, ostrożnie nabijamy paski na gwintowane pręty starając się układać paski dosyć ściśle. Ogólnie zasadą jest żeby przygotowywać sobie kartonowe paski partiami a nie robić za każdym razem po jednym pasku i go nabijać. Uwieżcie mi ale przygotowywanie tych pasków jest na tyle żmudne i nudne że warto to właśnie robić partiami aby sobie urozmaicać poszczególne czynności (i aby nie stracić czujności pracując z ostrym nożem i z wiertarką). Natomiast przygotowywanie po jednym pasku i jego od razu nabijanie było by zbyt mało efektywne czasowo. I tak ten etap jest długi i nudny, mi przygotowanie tylu pasków i ich nawleczenie zajęło ponad dwa tygodnie. Trzeba również w ten czas wliczyć nie tylko samo przygotowywanie kartonowych pasków, ale również samo zdobycie tylu kartonów jest pewnym wyzwaniem. Darmowe kartony można najczęściej znaleść w okolicy osiedlowych śmietników :-) tak tak niestety pasja wymaga poświęceń ;-). Idealnie jest jeśli na osiedlu jest taki punkt do składania dużogabarytowych "śmieci" bardzo często tam ludzie właśnie układają duże kartony po meblach itp. (zawsze to lepiej niż grzebać się po kubłach. I ja właśnie z takiego miejsca pozyskiwałem kartony. Oczywiście można mieć pewne obawy o własny "wizerunek" ale po pierwszym razie już jest łatwiej :-).

Ściskanie kartonów drugą deską

Jak dobrniemy już do końca, czyli zostanie nam już tylko tyle miejsca aby na pręty zmieściła się druga deska podkładka i nakrętka, kończymy to cięcie, UUUFFFF. Możemy teraz zabrać się za skręcenie całości i za ściśnięcie kartonów. Dzięki ściśnięciu strzały będą lepiej przechwytywane przez matę. Wkładamy więc na końcówki prętów drugą deskę na pręty (koniecznie) wkładamy podkładki i skręcamy całość mocno nakrętkami.

To istna chwila prawdy i test wytrzymałości desek, trzeba uważać aby nie przesadzić, deski w trakcie skręcania mają tendencję do wyginania się w pałąk, naprawde nie łątwo jest skręcić tyle kartonów, dlatego warto mieć na prawdę mocne deski.

gotowa mata

Moje deski niestety dosyć szybko zaczeły się niebezpiecznie wyginać więc w sumie jedynie udało mi się ścisnąć kartony na jakieś 15 centymetrów. Na końcach jeszcze dokręciłem haczyki aby było łatwiej przyczepić gdzieś matę.

test przebijalności

Tak na koniec zobaczcie jeszcze test przebijalności. Niestety jak widać strzały wchodzą dosyć głęboko. Niestety tak ściskana mata jest ściśnięta trochę nierównomiernie. Okazuje się że środek jest słabiej ściśnięty niż krawiędzie więc strzały środkowe są głębiej wbite.

Na koniec podsumowanie i kilka wniosków. Mata wykonana w ten sposób działa i jest dosyć odporna na niszczenie. Łatwo też będzie naprawić uszkodzone segmenty. Jednak obawy mogą budzić pręty przechodzące przez brzegi. Pierwotnie nie myślałem że strzały będą wchodzić tak błęboko więc niestety istnieje niebezpieczeństwo ze strzała trafi w pręt. A raczej jest pewne że stanie się to prędzej czy później. W dodatku jak widać moja mata jest za cienka, aby to miało sens powinna być przynajmniej ze trzy razy szersza. Nawet z mojego słabego 35 funtowego Windfightera strzeły wbijały się bardzo głęboko, a gdyby strzelać z silnego łuku bloczkowego to pewno bez problemów przeleciały by na wylot. Druga sprawa do rozmiary, przesadziłem z wielkością więc wyszła mi mata nie przenośna, ledwo mieści się w samochodzie osobowym, powinna być mniejsza, no i te pręty brrrr.

Ogólnie mam mieszane uczucia, niby działa niby jest, ale za tyle pracy i poświęceń (wizerunek wśród sąsiadów mógł ucierpieć) to nie wiem czy warta skórka za wyprawkę, prawdopodobnie podobny efekt można by osiągnąć po prostu sklejając ze sobą kilkanaście kartonowych płaszczyzn (choć pewno na krócej by starczyły).



Dodaj komentarz:
Tak
Nie

Autor:a8j04is9bQ
Data: 2016-06-23 3:52
Treść:No more s***. All posts of this quilaty from now on http://tnxlcstz.com [url=http://pxmrasbra.com]pxmrasbra[/url] [link=http://gwsnndo.com]gwsnndo[/link]

Autor:OTBRcAVZ8Y
Data: 2016-06-21 17:35
Treść:A piece of eruotiidn unlike any other! http://pzoemtogvyo.com [url=http://qdgvrv.com]qdgvrv[/url] [link=http://etprpkjb.com]etprpkjb[/link]

Autor:d1iGpa01Np
Data: 2016-06-20 11:51
Treść:I just hope wheeovr writes these keeps writing more!

Autor:stolarz
Data: 2015-12-19 21:22
Treść:Stalowe profile nie są wskazane bo stępią strzały,wystarczy że deski dociskające będą na środku grubsze na kształt litery D i zakładając je brzuchem do kartonów mocniej docisną środek tarczy

Autor:marcin
Data: 2014-01-26 18:30
Treść:żeby wzmocnic konstrukcję aby deski się nie uginały przewierc po prostu stalowe dwa profile , zakładasz między deski a podkładki i juz wszystko będzie razem jednakowo ściskane a jak porządnie skręcisz to wytrzyma strzał nawet ze silnego bloczka 60 lbs ale szerokośc musi byc przynajmniej 30 cm.

Autor:wikikitor
Data: 2013-08-15 14:14
Treść:świetny plan. mi sie podoba

Autor:Ichigo
Data: 2013-07-20 21:01
Treść:Genialne.

Autor:Extern
Data: 2012-05-22 8:24
Treść:Test czy działa

Copyright Extern