Strona główna--inne--Własny dąb, od żołędzia do drzewa.

Własny dąb, od żołędzia do drzewa.

Spojrzałem kiedyś w odpowiednim momencie pod nogi i znalazłem kilka żołędzi leżących pod dębem (akurat była pora jak spadały z drzewa). Przypomniała mi się książka "Między zabawą a chemią" którą czytałem jeszcze w dzieciństwie, gdzie był opis jak w kieliszku wyhodować sobie dąb. Właściwie to z tej książki zapamiętałem tylko ten rozdział. Polegał on na tym aby nalać wody do kieliszka i zawiesić w nim przeszyty nicią żołądz. Pamiętałem że żołądź ma być tak zawieszony aby tylko delikanie dotykać powierzchni wody a nie aby był w niej zanurzony. Podobno po kilku tygodniach taki żołądź miał wypuścić korzonek a potem łodygę. I wiecie co, to działa :-).

Po kilku tygodniach oczekiwania można się cieszyć małym dąbkiem rosnącym sobie w kieliszku. Prawie wszystkie namoczone w ten sposób żołędzie wypuściły korzonki. Po jakimś czasie jednak można zaobserwować że dąbkowi robi się ciasno, korzonki szybko dochodzą do dna kieliszka i nie mogą sobie dalej swobodnie rosnąć. Zapadła decyzja wysadzam dęby do ziemi.

Ponieważ zima sobie trwała w najlepsze wysadziłem zakorzenione żołędzie do małych torfowych doniczek. Użyłem zwykłej uniwersalnej ziemi jaką można kupić w każdym sklepie ogrodniczym.

Po kolejnym tygodniu z ziemi wychylił się wesoły kiełek, który szybko rósł sobie w górę wypuszczając jaskrawo zielone listki.

I tak rosły sobie na parapecie moje dąbki przez całą zimę dobrze się czując w ogrzewanym pokoju.

Gdy przyszła wiosna od razu po ostatnich przymrozkach wystawiłem donicznki na balkon aby dąbki się zahartowały, ponieważ powziołem już decyzję że je gdzieś wysadzę do ziemi.

Niestety zdażyła się katastrofa. Przez dwa dni były bardzo duże upały a ja zapomniałem akurat wtedy podlać moje sadzonki. Niestety wystarczył dzień i wszystko mi uschło. Mówiąc szczerze się załamałem, tyle pracy i starań a wystarczył jeden dzień zapomnienia i wszystko wzieło w łep.

Mimo wszystko postanowiłem wysadzić moje sadzonki do ziemi, a może odpuszczą. Z uwagi na obowiązującą w Polsce ustawe o ochronie przyrody (z 2004r) która nakłada bardzo wysokie kary za wycinanie drzew starszych niż 5 lat nie chciałem takiego kłopotu ani sobie sprawić ani żadnemu prywatnemu właścicielowi działki, dlatego postanowiłem że sadzonki wysadzę na ziemi niczyjej. Tak apropo to osobiście uważam że ustawa nakładająca takie drakońskie kary za wycinanie własnych drzew rosnących na własnej ziemi robi więcej szkody przyrodzie niż pożytku. Przecież teraz żaden właściciel prywatnej działki nie pozwoli aby mu na działce wyrósł taki kłopot. Wieć każdą samosiejkę profilaktycznie się eksterminuje a tak by sobie tyle drzewek mogło spokojnie rosnąć sprawiając radość ludziom i pożytek przyrodzie. Twórcy ustawy zapomnieli że drzewa są dobrem odnawialnym a zadbali tylko o to aby ich nie wycinać a nie pomyśleli o skutkach ubocznych powodujących że nikt nie będzie chciał ich sadzić.

Myślałem że nic z tego nie będzie, no i fakt sadzonki kiepsko się przyjeły, większość uschła lub została zarośnięta przez zielsko. Niestety nie wszystkie sadzonki udało mi się znaleść więc los niektórych jest mi nieznany. Ale dwie z pięciu które znalazłem odpuściły i mają listki.

Ogólnie to raczej metody takiego sadzenia drzew raczej nie polecem. Tak małe sadzonki po wysadzeniu w totalnej dziczy opanowanej przez zaduszające wszystko zielsko mają małą szansę przeżycia. W dodatku po rośnięciu w tak małych doniczkach mają słabo rozwinięty system korzeniowy więc mają problem z sięgnięciem głębiej do wilgoci z ziemi. A mają przecież do przetrwania upalne lato. Bardzo chciałem wyhodować własne drzewo, nie dla siebie tylko tak po prostu dla samej satysfakcji że i ja jakoś pomogłem w rozwoju przyrody, ale widzę że jeszcze mam trochę za małą wiedzę o sadzeniu drzew. Może następnym razem lepiej mi pójdzie. Chyba trzeba będzie posadzić sadzonkę na własnej działce i zanim upłynie te nieszczęsne 5 lat trzeba będzie już taką podrośniętą sadzonkę przesadzić w jakieś niczyje miejsce.



Dodaj komentarz:
Tak
Nie

Autor:Antonio
Data: 2017-05-24 18:01
Treść: Oczywiście mam na mysli starą Ustawę.Ta nowa jest dobrą i nie szkodzi ani ludziom, ani przyrodzie.

Autor:Antonio
Data: 2017-05-24 17:53
Treść:Ten kto wymyślił taką Ustawę, jest głupcem do kwadratu, albo celowo to wymyslił, aby szkodzić polskiej przyrodzie.

Autor:Antonio
Data: 2017-05-24 17:52
Treść:Ten kto wymyślił taką Ustawę, jest głupcem do kwadratu, albo celowo to wymyslił, aby szkodzić polskiej przyrodzie.

Autor:Tomasz
Data: 2017-04-01 16:41
Treść:pije debowe

Autor:ada
Data: 2017-03-12 14:07
Treść:mam piękne drzewko dzięki tobie

Autor:janka
Data: 2017-02-23 7:55
Treść:ojoj, szum się zrobił, bo komuś tak pasuje,jakoś nikt nie szumi, że pieski nie będą miały gdzie kupkać, a ich właściciele nie sprzątają

Autor:mateopozna
Data: 2017-02-18 17:50
Treść:no i prawo sie zmienilo i teraz mam dopiero dramat, bo wszyscy wycinaja jak leci

Autor:kmxx
Data: 2017-01-26 12:32
Treść:może zrobie z tego bonsai

Autor:Płatek
Data: 2016-09-20 22:50
Treść:Dzięki :)

Autor:Tosia
Data: 2016-08-29 22:28
Treść:Słyszałam, że problemy z wycinaniem drzew są, kiedy drzewo ma ponad 20 lat, a nie 5.

Autor:Kkris2
Data: 2016-08-29 14:31
Treść:Przyda mi się ta wiedza na przyszłość. : )

Autor:ja
Data: 2016-02-20 15:22
Treść:ja

Autor:nowas
Data: 2015-12-01 21:22
Treść:Chciałbym się podzielić ciekawą historią związaną z dębem. Otóż ostatnio przy okazji wymiany okna, (wczasie demontażu starego) natknąłem się żołędzia, który zmieszany był wraz ze skrawkami drewna, słomy itp. (taka mieszanka stosowana była jako izolacja, tak jak dziś pianka montażowa) Jako że znam rok budowy budynku(1922 Zilona Góra) postanowiłem wsadzić go do ziemi, nie dając wiary że wzejdzie. A on(już jako dąb) po 93 latch wyskoczył i ma się dobrze. Podpowied

Autor:nowas
Data: 2015-12-01 21:12
Treść:Dokończenie poprzedniego komentarza. --- Podpowiedźcie co z nim zrobić, czy nie powinien trafić na jakieś eksponowane miejsce. Myślałem o wladzach miasta, ale czy uwierzą w tą historie? (swiadkiem jest moja najbliższa rodzina)

Autor:nowas
Data: 2015-12-01 20:22
Treść:Chciałbym się podzielić ciekawą historią związaną z dębem. Otóż ostatnio przy okazji wymiany okna, (wczasie demontażu starego) natknąłem się żołędzia, który zmieszany był wraz ze skrawkami drewna, słomy itp. (taka mieszanka stosowana była jako izolacja, tak jak dziś pianka montażowa) Jako że znam rok budowy budynku(1922 Zilona Góra) postanowiłem wsadzić go do ziemi, nie dając wiary że wzejdzie. A on(już jako dąb) po 93 latch wyskoczył i ma się dobrze. Podpowied

Autor:nowas
Data: 2015-12-01 20:19
Treść:Chciałbym się podzielić ciekawą historią związaną z dębem. Otóż ostatnio przy okazji wymiany okna, (wczasie demontażu starego) natknąłem się żołędzia, który zmieszany był wraz ze skrawkami drewna, słomy itp. (taka mieszanka stosowana była jako izolacja, tak jak dziś pianka montażowa) Jako że znam rok budowy budynku(1922 Zilona Góra) postanowiłem wsadzić go do ziemi, nie dając wiary że wzejdzie. A on(już jako dąb) po 93 latch wyskoczył i ma się dobrze. Podpowied

Autor:Anonim
Data: 2015-11-03 15:54
Treść:Co ile się powinno podlewać? :D

Autor:126p
Data: 2015-10-21 14:30
Treść:znalazlem tu w Glasgow dab z ciekawymi zoledziami - maja takie włochate czapeczki,nigdy takich nie widzialem - w sam raz na zime

Autor:RolnikSam
Data: 2015-10-08 23:30
Treść:Ja jestem dość niecierpliwy i często nasiona po prostu ruszam sprawdzam . Potem nic nie wyrasta przez moje ciekawości ... tym razem wsadzę kiełkującego żołędzia do doniczki z ziemią i będę tylko od czasu do czasu podlewał

Autor:witam
Data: 2015-10-08 23:26
Treść:czy ktoś wie jak posadzić nasiona magnolii ?

Autor:do Andrzej
Data: 2015-10-08 23:12
Treść:skorpuka i tak by w wodzie po nasiąknięciu sama zaczęła odchodzić więc myślę że nie popełniłeś żadnego błędu. Żołędzie jak kiełkują to też skorupka pęka . Pozdrawiam :)

Autor:Miłośnik
Data: 2015-10-08 23:09
Treść: ja próbowałem metodą z kieliszkiem i nicią nasiono awokado ale nic nie wykiełkowało. Owszem pękło ale to za moją sprawą bo za mocno wbiłem igłę na otwór do przewleczenia nici. Lepiej wsadzić wprost do ziemi nić kombinować.

Autor:haha
Data: 2015-10-08 23:05
Treść:nie kombibujcie z żadnymi kieliszkami bo to jest pic na wodę . Lepiej wsadzić kiełkującego już żołędzia z lasy wprost do doniczki z ziemią. Ja tak zrobiłem po 2 tygodniach zaczął wychodzić z ziemi

Autor:Andrzej
Data: 2015-08-13 20:16
Treść:A ja wyjąłem nasionko ze skorupki i namaczam w szklance. Czy to błąd? Czy skorupka to magazyn energetyczny czy jest zbędna? Proszę o opinie.

Autor:Andrzej
Data: 2015-08-13 15:20
Treść:A ja wyjąłem nasionko ze skorupki i namaczam w szklance. Czy to błąd? Czy skorupka to magazyn energetyczny czy jest zbędna? Proszę o opinie.

Autor:Andrzej
Data: 2015-08-13 14:30
Treść:A ja wyjąłem nasionko ze skorupki i namaczam w szklance. Czy to błąd? Czy skorupka to magazyn energetyczny czy jest zbędna? Proszę o opinie.

Autor:wodnik
Data: 2015-07-14 7:59
Treść:Witam. W moim ogrodzie, na jesień ,wysypałem całą masę szyszek i żołędzi w celach ozdobnych ,podobniejak korę.Nie zajmowałem się tym absolutnie,podlewał to tylko deszcz jak chciał,Na wiosnę i w lecie ała rabata wypełniona jest sadzonkami (teraz wysokość. 15-20 cm.Pójdę do pobliskiego parku miejskiego i posadzę ile dam rady. Podobno to NIELEGALNE działanie, cześć.

Autor:adas
Data: 2015-05-11 18:07
Treść:jak sadzicie orzecha włoskiego z owocu?

Autor:Piotrek
Data: 2015-05-09 21:10
Treść:witam, Ja osobiście wsadzam tak zwane sadzonki (kasztany, żołędzie) do piachu mokrego i wyrasta wszystko elegancko po czym przesadzam w prost do ziemi :D Jak należy :) Pozdrawiam :D

Autor:Piotrek
Data: 2015-05-09 21:08
Treść:witam, Jak należy :) Pozdrawiam :D

Autor:Marta
Data: 2015-03-24 22:36
Treść:witam, kiedy najlepiej można znaleźć żołędzie dębu?

Autor:Marta
Data: 2015-03-24 22:36
Treść:witam, kiedy najlepiej można znaleźć żołędzie dębu?

Autor:emil
Data: 2015-02-02 12:53
Treść:widzę, że metoda podobna jak moja. ja co roku zbieram żołędzie i po kilka kładę je do odwróconej nakrętki od słoika - więc jest ich tam tak po 5 sztuk i co 3 dni dolewam wody żeby ciągle leżały w wodzie. jak już puszczają korzonki wsadzam do ziemi, do doniczki. mam w domu kilka dębów 15-20 centymetrowych. pozdrawiam.

Autor:jabłko
Data: 2014-10-04 19:19
Treść:"delikatnie dotykał wody" a ten na zdjęciu jest przecież do połowy zanurzony

Autor:jabłko
Data: 2014-10-04 16:58
Treść:"delikatnie dotykał wody" a ten na zdjęciu jest przecież do połowy zanurzony

Autor:jabłko
Data: 2014-10-04 16:48
Treść:"delikatnie dotykał wody" a ten na zdjęciu jest przecież do połowy zanurzony

Autor:estragon
Data: 2014-09-30 12:40
Treść:no cóż łatwiej pójsc na łątwizne i przesadzić samosiejkę z lasu ale z żołędziem większy problem ale w lesie pełno ich jest i jakoś dają sobie radę. naliczyłem w lesie ponad 20 młodych dębków, które rosną gdzie popadnie sam posadziłem samosiejki ale ułchły nie wiem czemu . Ech.. z drzewami to jednak dużo pracy jest . ale najlepsze ze kiedyś straciłem szanse na wychodowanie kasztanowca z nasiona nadepnąłem przez przypadek na kasztan i się rozgniótł.. próbowałem t

Autor:DĄBEK
Data: 2014-09-30 12:33
Treść:co tom,a być ja wsadziłem normlanie do doniczki z ziemią żołędzi i co wyrosło drzewo teraz ma juz metr wysokości i wspaniale rośnie .. oczywiście znajduję biały nalot na liściach ale tego podobno się nie leczy :) co jak co ale z tym kieliszkiem niezły pomysł wypróbuje tylko potem z rozsądkiem dalsze czynności wykonam

Autor:napanapa
Data: 2014-09-21 22:57
Treść:Hej, fajny artykuł! Szkoda, że nie wyszło. Próbowqłeś jeszcze raz?

Autor:Adam
Data: 2014-08-16 12:57
Treść:Czy możecie podpowiedzieć mi na jaką głębokość w ziemię należy wsadzić nasionko po przenoszeniu z kieliszka?

Autor:blackwater
Data: 2014-02-27 20:18
Treść:Zamiast nici można delikatnie nakłuć kasztana/żołędzia wykałaczką i tak zawiesić jak w opisie ledwo zanurzone. Ja mam blokadę bo próbowałem pięć razy awokado zastartować, ale żadne się nie dało. Wiem, że można bo babcia ma 2,5 metrowe :) Pozdrawiam i proszę zalesić cały świat i robić problemy wszystkim to się szybko zmieni prawo jak się nie będzie mogło przejść bo las

Autor:blackwater
Data: 2014-02-27 20:17
Treść:kasztany i żołędzie najlepiej kiełkują i rosną zdrowe gdy przejdą stratyfikację czyli wymarzną (zimują) i potem jak poczują ciepło domu to się budzi w nich wiosenka. Mam kasztany same rosną jak opętane. Jutro sadzę żołędzie 25 mam a pójdę na całość i przyniosę jeszcze ze sto. Co mi tam. Liczi nawet z marketu kiełkuje i rośnie pięknie. Mają chęć życia nasiona, jak się nie przeszkadza to sobie najczęściej same dają radę. Zamiast nici można delikatnie nakłuć

Autor:burza
Data: 2014-02-10 14:57
Treść:ja próbowałem zasadzić zołędzia w ogrodzie i nie wypaliło nie wiem czemu :( wykiełkowało wrzytsko dobrze nawet troche urosło a potem liście uschły i koniec po drzewku wydaje mi się, że albo mysz albo kret podgryzł korzenie no cóż nie pddaje się :)

Autor:burza
Data: 2014-02-10 13:13
Treść:ja próbowałem zasadzić zołędzia w ogrodzie i nie wypaliło nie wiem czemu :( wykiełkowało wrzytsko dobrze nawet troche urosło a potem liście uschły i koniec po drzewku wydaje mi się, że albo mysz albo kret podgryzł korzenie no cóż nie pddaje się :)

Autor:mario
Data: 2013-12-04 13:25
Treść:ja kilka razy próbowałem wyhodować kasztanowce znalezione w parku ale bez sukcesu,spróbuje twojej metody,może się uda,zostało kilka kasztanów..nie rozumiem ludzi co czytają tekst,a potem narzekają "mam to w pu pu ,ale nuda " nie interesuje temat to nie czytaj.

Autor:Extern
Data: 2013-12-01 7:48
Treść:Żołądź został przeszyty igłą z nawleczoną nicią. Dosyć łatwo jest go przekłuć solidną igłą do szycia ale oczywiście trzeba igłę popychać czymś twardym bo palce nie dadzą rady.

Autor:elzbieta
Data: 2013-10-29 6:55
Treść:ciekawe ... ale jak przymocować na nitce? nie rozumiem! jak fasolke sadziliśmy w szkole to kładliśmy na gazie a gaze mocowaliśmy nad szkalnką wody :) pozdrawiam elzbieta

Autor:ryś
Data: 2013-10-08 10:58
Treść: pu pu pu pu mam to w pu pu

Autor:domcia
Data: 2013-10-08 10:57
Treść:ale nuda żall

Autor:Alehandro
Data: 2013-08-20 10:43
Treść:Też znalazłem żołędzie i je z balkonu w jakieś krzaki rzuciłem, tak aby kosiarze trawy nie ścieli jak coś wyrośnie. Ale twój sposób wyhodowania sadzonki mi się podoba i jeszcze teraz zasadzę w domciu a na wiosnę zasadzę w krzaki i niech natura działa dalej. Pozdrawiam

Autor:Ewa
Data: 2013-05-26 12:15
Treść:Suuper instruktarz ! Na pewno skorzystam.Wielkie dzięki :))))

Autor:Ewa
Data: 2013-05-26 12:12
Treść:Suuper instruktarz ! Na pewno skorzystam.Wielkie dzięki :))))

Autor:Lukas
Data: 2013-01-25 21:13
Treść:\"...taką podrośniętą sadzonkę przesadzić w jakieś niczyje miejsce.\" - albo oddać ją jakiejś rodzinie która z miłą chęcią zasadzi w swoim ogrodzie :) bo to DĄB ! wiele osób by się zaopowiekowało takim drzewkiem. pozdr.

Autor:Trolololo
Data: 2012-12-03 21:31
Treść:Fajnie, zrobie tak.

Autor:Extern
Data:2012-07-11 23:07
Treść:Czy działa

Copyright Extern